Wybory, wybory, wieczne wybory... Chciałoby się wyraźnej deklaracji, że inni będą brali na siebie istotny ciężar decyzji itd.
środa, 6 stycznia 2010
Zdesperowani weszliśmy wNowy Rok 2010...Dlaczego zdesperowani ? bo starsi ? bo to co już się stało już się nie odstanie...) Bo przykładem dramatyczności jestem Ja sama - starsza (. )
Wybory, wybory, wieczne wybory... Chciałoby się wyraźnej deklaracji, że inni będą brali na siebie istotny ciężar decyzji itd.

Wybory, wybory, wieczne wybory... Chciałoby się wyraźnej deklaracji, że inni będą brali na siebie istotny ciężar decyzji itd.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz